Najważniejszą zasadą jest nie wchodzić do wody bez pomocy kolegi znającego się na tym bądź instruktora, nie umiejąc latać. Nie jest to łatwy i intuicyjny sport ( z początku ), a tłok na wodzie lub głęboka woda, czy przeszkody na brzegu mogą być śmiertelnie niebezpieczne. Nie jest to wcale marketingowym chłamem, że samodzielna nauka jest niebezpieczna dla nas, naszego otoczenia i sprzętu. Warto co jakiś czas spojrzeć w niebo, zwłaszcza za plecy (skąd wieje wiatr), czy nie zbierają się ciemne chmury, czy nie widać „białego szkwału”. Może to być niezwykle niebezpieczne, a lepiej dwa czy trzy razy nie potrzebnie spanikować, niż raz nie spłynąć na brzeg. Warto uważać w miejscach gdzie jest tłok i stosować zasady prawa drogi, nie skakać w zatłoczonych miejscach i uważać na windsurferów/przechodniów. Nie należy skakać przy brzegu.