Najważniejszą zasadą jest nie wchodzić do wody bez pomocy kolegi znającego się na tym bądź instruktora, nie umiejąc latać. Nie jest to łatwy i intuicyjny sport ( z początku ), a tłok na wodzie lub głęboka woda, czy przeszkody na brzegu mogą być śmiertelnie niebezpieczne. Nie jest to wcale marketingowym chłamem, że samodzielna nauka jest niebezpieczna dla nas, naszego otoczenia i sprzętu. Warto co jakiś czas spojrzeć w niebo, zwłaszcza za plecy (skąd wieje wiatr), czy nie zbierają się ciemne chmury, czy nie widać „białego szkwału”. Może to być niezwykle niebezpieczne, a lepiej dwa czy trzy razy nie potrzebnie spanikować, niż raz nie spłynąć na brzeg. Warto uważać w miejscach gdzie jest tłok i stosować zasady prawa drogi, nie skakać w zatłoczonych miejscach i uważać na windsurferów/przechodniów. Nie należy skakać przy brzegu.
14 Styczeń 2010
O oknie wiatrowym.
Okno wiatrowe to wyobrażone pole, obszar, figura w którym porusza się latawiec pociągowy. Jest to ćwierć kula o promieniu linek kite’a. W zależności od rodzaju kite’a jest to od 150 do 180 stopni wycinka okręgu. Obszar ten można zakreślić w wyobraźni stając tyłem do kierunku wiatru. Patrzymy w lewo pod kątem około 90 stopni, powoli obracamy głowę, tak aby zatrzymać ją skierowaną w prawo, pod kątem 90 stopni. W ten sposób zakreślimy granicę okna wiatrowego, na ziemi (cały czas pamiętamy o promieniu – linkach. Następnie z pozycji głowy skierowanej pod kątem 90 stopni, kierujemy ją w górę powoli obracając, tak aby spojrzeć idealnie nad siebie – to jest zenit. Następnie kierujemy ją w dół do pozycji wyjściowej, początkowej. W ten sposób zakreśliliśmy całą granicę okna wiatrowego. Linia wiatru to tzw. power-zone – strefa największej mocy. Im niżej i bliżej środka tym większa moc. Najmniej mocy latawiec generuje w zenicie – idealnie nad naszą głową.